Przesyła Gall Anonim.
Hektar czasu ciszy, by w końcu znaleźć
chwilę dla SPPŻ. Właściwie nie wiem o czym teraz opowiedzieć, a myśląc o
tym dłużej dochodzę do wniosku, że najlepszym tematem będzie nasza
psychika. Nie wiem czy to znacie, czy jeszcze nie było wam dane poczuć
tej bezradności i bezsilności, które czasami nam towarzyszy. Wyobraź to
sobie, albo przypomnij, jakie uczucia towarzyszą chwilą kiedy wiesz ze
zrobiłeś wszystko co w Twojej mocy, jednak nie przyniosło to wystarczającego
efektu. Jak dojeżdżasz z Zastępem na miejsce zdarzenia, jak przez
kilkanaście minut wydostajesz człowieka z wraku samochodu, walczysz o
oddech tej osoby i każde uderzenie serca, a mimo to ta osoba ginie,
umiera na Twoich oczach a Ty jesteś bezsilny. Przez umysł przemyka Ci
milion myśli, co mogłeś jeszcze zrobić, jaki błąd popełniłeś, jak możesz
jeszcze pomóc. Ale nie możesz, nic nie możesz więcej zrobić jak tylko
patrzeć. Wracasz do jednostki i idziesz do domu. Nie masz pomocy, a
raczej jej nie chcesz, bo twierdzisz że dasz sobie radę. Bo nie chcesz
zwalać negatywnych uczuć na swoich bliskich, bo nie chcesz by ktoś czuł
się tak jak Ty, by ktoś Cię żałował, żeby ktoś powiedział te głupie
słowa "nie przejmuj się, to nie Twoja wina, będzie dobrze" Ale wiesz co?
Powinieneś o tym z kimś pomówić. Nie można sobie samemu z tym poradzić,
a raczej nie powinno się tak robić. Nasz umysł jest słaby, nie ważne
jak bardzo się z tym nie zgadzamy, jesteśmy słabi. Dlatego napisz do
swojego zastępu, napisz ze chcesz pogadać, spotkać się, nawet wypić
piwo. Wiesz doskonale że nikt nie zrozumie Cie tak jak ludzie którzy
czują to samo. Nie bój się rozmowy, bo najczęściej to ona, jedyna może
Cię wybawić z tego negatywnego uczucia. Nie bój się porozmawiać również
ze swoimi bliskimi, oni Cie zrozumieją na tyle na ile mogą, wesprą Cie. W
przeciwnym razie, może to oznaczać że szybko wypalisz się 'zawodowo', a
tego przecież nie chcesz. Chcesz jeszcze komuś pomóc, z tą samą pasja i
zaangażowaniem co zawsze. Więc rozmawiajmy, rozmawiajmy na tematy,
których nie należy przemilczeć...
Dziękujemy!